Cze 28

festynMój mąż ostatnio stanowczo stwierdził, że dosyć tego siedzenia w domu i wyruszamy. No, może jeszcze nie w świat, ale na okoliczne imprezy, których jak się okazało jest bardzo wiele. Pomysł najbardziej spodobał się dzieciom, a mój ślubny postanowił właśnie im pozostawić decyzję co do wyboru miejsca. Więc wybrały, organizowany piknik z motocyklami, jazdą konną i podobnymi, terenowymi atrakcjami. Oczyma wyobraźni widziałam siebie obładowaną siatkami, torbami i wszystkim co przy dzieciach potrzebne, kroczącą kilka kilometrów, bo impreza była w miejscu dość oddalonym i przewidywałam taki spacer. Z tego co pamiętam, nie było tak żadnej utwardzonej drogi, a nasze niskie auto na leśnych wybojach sobie nie poradzi. Ale cóż, słowo się rzekło,i pojechaliśmy. Na miejscu okazało się że bez problemu można dojechać. Przykro mi się zrobiło, że w środku lasu nagle pobudowali drogę, bo przecież „było tak fajnie naturalnie”. Mąż jednak wyprowadził mnie z błędu, że to tylko droga tymczasowa, która prawdopodobnie została ułożona na potrzeby imprezy i można takie rzeczy wynajmować (np tutaj – www.vittex.pl ). Nie powiem, humor mi się poprawił, ale mój małżonek nie omieszkał stwierdzić że „tobie trudno dogodzić”. Pewnie ciut racji miał.

Maj 31

śmierćWczoraj żegnaliśmy człowieka o wielkim sercu, wspaniałym talencie, fantastycznym poczuciu humoru… Panie Zbigniewie – graj nam dalej w niebie. Żebyśmy wiedzieli – że warto tam się kierować!

W ogóle w tym roku bardzo dużo wspaniałych ludzi odeszło od nas. Nie tylko muzyków, ale też reżyserów, aktorów. Co chwila świat opuszcza ktoś znany i lubiany. W sumie chyba nie ma się co dziwić. Śmierć dopada wszystkich – bez znaczenia na status materialny, talent czy dobroć. To jedyna pewna sprawa… Tylko mam wrażenie, że ostatnio odchodzi o nas więcej osób znanych. Ale tak niestety już jest.

Śpieszmy się kochać ludzi…

Mar 10

wiosnaA jakoś tak mi się skojarzyło  – ten wiosenny okres z piosenką Kolor ziemi z płyty Noc. Uwielbiam ten czas – kiedy wszystko zaczyna żyć. Ziemia się odradza po zimowym śnie i przechodzi w stan upajania się pierwszymi promieniami słońca. Ja dostaje wtedy wielkiego kopa motywacyjnego. Aż chce się działać, chce się jeździć na rowerze, chce się słuchać muzyki! Co roku mam takie same odczucia. Ale to jest potrzebne – szczególnie po zimowych kapciach i grubych kurtkach – trzeba to odreagować, zgubić nagromadzony zimą tłuszczyk, zrzucić grube ubrania i zacząć żyć;)
Piosenki Budki tym bardziej mi wtedy pomagają, bo zakładam słuchawki na uszy i biegam;) Jest fantastycznie;)

Sty 28

sylwesterOj nastał czas karnawału i zabaw! Oczywiście – zaczynając od sylwestra, a na imprezach przebieranych kończąc… Lubię się bawić, lubię tańczyć, lubię się przebierać:) Nic – powinnam się przeprowadzić chyba do Rio – bo tam karnawał trwa w nieskończoność;) ale przecież nie można całe życie się non stop bawić, trzeba też czasem popracować, zająć się dziećmi, pogotować, pouczyć się nowych rzeczy (już chyba pisałam – że mam słabość do uczenia się nowych rzeczy  – uwielbiam zmieniać klimat, robić coś nowego; Ehhh – dzień jak co dzień:) A czemu o tym wspominam akurat dziś? Bo właśnie będę się szykować na bal – aż chce mi się już śpiewać – NIECH ŻYJE BAL:) bo to życie to bal jest nad bale!

Gru 22

Jchoinkauż za chwilę święta Bożego Narodzenia;) Lubię ten czas, kiedy siadamy do stołu i możemy cieszyć się swoją obecnością;) Nie ma takiego drugiego dnia w roku – takiego magicznego, z klimatem – jak Wigilia! W Wigilię wszystko się wybacza, w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem! W Wigilię każdy wędrowiec znajdzie dla siebie miejsce przy stole! Też macie wrażenie, że wszystko jakby zwalnia, ludzie stają się dla siebie milsi, przestają mieć znaczenie rzeczy nie ważne? Ostatnio widziałam nawet reklamy, które zachęcały do odłożenia na bok telefonu komórkowego i zajęcia się swoimi najbliższymi! Ba… nawet popiera się odłożenie na bok pranie i inne nieważne rzeczy! Bo w czasie świąt – ważne jest bycie razem!

Lis 22

cmentarzTen miesiąc nie zaczął się dla mnie dobrze- zmarła moja ukochana babcia, która zajmowała się mną od dziecka. Mimo całego smutku z powodu śmierci mojej babci, musiałam udać się do kancelarii adwokackiej, aby uregulować sprawy spadkowe. Nie są to przyjemne wydarzenia, bo prócz smutku po stracie bliskiej osoby, trzeba jeszcze spotkać się z osobami z rodziny, które myślą tylko o tym, co dostaną po mojej babci. Niestety, babcia sporządziła testament w domu, bez obecności notariusza, a że była wiekową osobą, wielu członków rodziny stara się podważyć jej zapis i ugrać więcej niż zostało im zapisane.
Dobrze, że udałam się do dobrego adwokata – mogę polecić – zobacz, który zadba o moje sprawy i miejmy nadzieję, oddali wniosek dalszej części rodziny o podważenie testamentu. Babcia wychowywała mnie od maleńkości, zostawiła mi więc w spadku mieszkanie. Jednak jej młodsze rodzeństwo uważa, że nie należy mi się ono wcale. To smutne, że nawet w obliczu śmierci niektórzy nie umieją uszanować ostatniej woli zmarłego. Mam jednak nadzieję, że mój adwokat zadba o szybkie przeprowadzenie całej akcji spadkowej.

Wrz 11

edukacjaAleż dzisiaj się zszokowałam. Aż zdecydowałam się napisać. W związku z rozpoczęciem nowego roku szkolnego – zainteresowałam się szkołą dla moich dzieci. I okazało się, że temat nie jest wcale taki oczywisty! Chcąc zapisać swoje dziecko do prywatnej szkoły – gdzie co miesiąc  płacisz kupę kasy – a tu się okazuje, że pieniądze nie wystarczą… trzeba jeszcze przyjść 5 lat wcześniej i zapisać swoje dziecko na listę! Bo jak tego nie zrobisz – to będziesz pięćdziesiąty! w kolejce… wyobrażacie sobie? Tak właśnie skończyła moja przyjaciółka ze swoim dzieckiem i poradziła mi żebym się zainteresowała wcześniej! I co się okazało? Miła (na prawdę) miła pani w sekretariacie poinformowała mnie, że moje roczne dziecko jest 16! (tak, to nie jest błąd – szesnaste!) na liście… ludzie – co to się dzieje? To są jakieś cuda wianki!!!

Sie 20

Jolka, jolka – pamiętasz… pamiętasz, że czeka nas dzisiaj dużo spraw do załatwienia? Kupiłam ostatnio świetne słuchawki i mocno je eksploatuję, słuchając największych przebojów Budki. Mojej Budki <3<3<3

Czeka mnie dziś wizyta u dentysty (brrrr… nie lubię tego, ale bardziej niż stomatologa nie lubię bólu zęba…), zakupy spożywcze i jeszcze muszę wybrać prezent na urodziny mojej przyjaciółki, no i kilka rzeczy muszę obejrzeć w temacie blachy na ogrodzenia – w hurtowni. Wieczorem będę wykończona – ale to będzie już wszystko gotowe. Gotowe na co? na to że zaczynam URLOPIK!!!! Lecimy do Paryża i spędzimy tydzień na Polach Elizejskich. Zawsze marzyłam o Francji i w końcu moje marzenie się spełni. Zostawiamy dzieciaki dziadkom i będziemy świętować piątą rocznicę ślubu na pewnej wieży:) A chwaliłam się, że mam fantastycznego męża? Jesteśmy razem już 10 lat, w tym pięć po sakramentalnym TAK  – i nadal jest dobrze. A mówią, że większość małżeństw rozpada się w ciągu pięciu lat – więc statystycznie mamy szanse zostać razem już na zawsze!!! Życie jest piękne!!!

Lip 16

Nie wiem z czym dokładnie wiąże się budownictwo i jak trudną jest dziedziną. Kiedy jednak syn oznajmił, że chce pójść w ślady ojca, a do tego zamierza zatrudnić się u niego w firmie, trochę się zmartwiłam. Widziałam go w zupełnie innym zawodzie. Nie da się jednak ukryć, że zawsze byłam po stronie pasji swoich dzieci, więc jeśli właśnie to go interesowało, zamierzałam go w tym wspierać. Okazało się, że mój syn wie już naprawdę sporo. Gdy zastanawialiśmy się nad opcją sufity podwieszane, okazało się, że razem z mężem zaczęli wybierać materiały, planować, kupować, a w nadchodzący weekend zamierzali samodzielnie wykonać taką instalację. Byłam pełna podziwu choć miałam obawy, jak poradzą sobie z takim wykonaniem. Ostatecznie jednak, efekt zdecydowanie przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Wyszło naprawdę pięknie, byłam więc dumna z moich mężczyzn, że tak szybko uporali się z wykonaniem, a do tego zrobili to tak fachowo. Teraz nie mam już wątpliwości, w jakim kierunku powinien iść mój syn.

Cze 30

szpilki Dzisiejszy dzień należał zdecydowanie do udanych, choć wcale nie sądziłam, że będzie aż tak dobry, jak się z czasem okazał. W pracy wszystko szło, jak z płatka i o dziwo nawet szef był zadowolony z moich poczynań. A to przecież zbyt często mu się nie zdarza. Do tego piękna pogoda tak dobrze mnie nastroiła, że te kilka kilometrów postanowiłam wrócić do domu spacerkiem. Wprawdzie wysokie szpilki nie nastrajały zbyt pozytywnie na spacer, ale była to dobra okazja, by wybrać się do sklepu i zakupić jakieś wygodne buty, na płaskim obcasie. Obok sklepu obuwniczego zewsząd migotały do mnie ekrany wielkich telewizorów. Pewnie w ogóle nie zwróciłabym na nie uwagi, gdyby nie fakt, że reklamowali izolację poliuretanową, o której rozmawiałam ostatnio ze znajomymi planującymi remont swojego poddasza. Posłuchałam więc i popatrzyłam chwilę, a w domu zadzwoniłam do nich. Miałam dobre wieści. Izolacja poliuretanowa wedle producenta (tu jego strona: http://www.thermano.eu/ ) jest o wiele korzystniejsza niż wełna mineralna. Mogli więc spokojnie odetchnąć, że dokonali naprawdę dobrego wyboru.

« Starsze wpisy

© Zakochana w Budce Suflera 2018