Drugi garaż

Ciekawe, że czasem przypadkiem dowiadujemy się czegoś, co jest nam potrzebne. Z mężem chcieliśmy postawić drugi garaż, w końcu w naszym domu planowany był jeden, a jeździmy dwoma samochodami. I zaczęło się szukanie, najpierw materiałów, potem sposobu wykonania. Nie powiem sporo to nas wychodziło. Aż kiedyś byliśmy w markecie budowlanym, i usłyszeliśmy rozmowę dwóch panów. Jej tematem były świetliki do płyt warstwowych, blachy trapezowe i podobne. Mąż zaczął tego słuchać, i potem mówi do mnie – a może z takich materiałów? Nie byłam zbytnio przekonana, ale poszliśmy je zobaczyć. Powiem wam, że byłam zdziwiona, jak fajnie wyglądają. Ale przede wszystkim jak policzyliśmy to wyszło nam znacznie taniej. Teraz mąż siedzi i liczy ile tych materiałów będzie nam potrzeba. Ale i tak śmieje się, że jeszcze na pewno zostanie nam na wakacje, może nie na końcu świata, ale gdzieś na tydzień na pewno wyskoczymy. A już myślałam że w tym roku będzie garaż zamiast wakacji. Nie powiem, bardzo mnie to cieszy, bo potrzebuję odpoczynku.

Komentowanie wyłączone.

© Zakochana w Budce Suflera 2017