Jolka, jolka

Jolka, jolka – pamiętasz… pamiętasz, że czeka nas dzisiaj dużo spraw do załatwienia? Kupiłam ostatnio świetne słuchawki i mocno je eksploatuję, słuchając największych przebojów Budki. Mojej Budki <3<3<3

Czeka mnie dziś wizyta u dentysty (brrrr… nie lubię tego, ale bardziej niż stomatologa nie lubię bólu zęba…), zakupy spożywcze i jeszcze muszę wybrać prezent na urodziny mojej przyjaciółki, no i kilka rzeczy muszę obejrzeć w temacie blachy na ogrodzenia – w hurtowni. Wieczorem będę wykończona – ale to będzie już wszystko gotowe. Gotowe na co? na to że zaczynam URLOPIK!!!! Lecimy do Paryża i spędzimy tydzień na Polach Elizejskich. Zawsze marzyłam o Francji i w końcu moje marzenie się spełni. Zostawiamy dzieciaki dziadkom i będziemy świętować piątą rocznicę ślubu na pewnej wieży:) A chwaliłam się, że mam fantastycznego męża? Jesteśmy razem już 10 lat, w tym pięć po sakramentalnym TAK  – i nadal jest dobrze. A mówią, że większość małżeństw rozpada się w ciągu pięciu lat – więc statystycznie mamy szanse zostać razem już na zawsze!!! Życie jest piękne!!!

Komentowanie wyłączone.

© Zakochana w Budce Suflera 2017